poniedziałek, 11 lutego 2013

Schengen nie dla polskich pacjentów

Do 25 października 2013 r. kraje UE mają czas na wdrożenie do swoich porządków prawnych dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 9 marca 2011 r. w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej.

Duże zmiany czekają nie tylko polskich, ale i europejskich pacjentów, którzy na równych prawach mają  korzystać z usług nie tylko publicznych, ale i komercyjnych szpitali i przychodni w całej Europie.

Schengen nie dla polskich pacjentów
Schengen nie dla polskich pacjentów

W swym zamyśle dyrektywa o leczeniu transgranicznym miała otworzyć granice dla pacjentów. Zgodnie z założeniami powołanej dyrektywy polski pacjent, przebywający w innym kraju europejskim, miał mieć możliwość skorzystania z pomocy medycznej w miejscowych placówkach świadczących usługi z zakresu publicznej służby zdrowia również w sytuacjach planowych. Natomiast NFZ, miał zwracać koszty świadczenia do wysokości ceny, jaką płaci lokalnym szpitalom i przychodniom.

Tymczasem, Ministerstwo Zdrowia planuje ograniczyć polskim chorym dostęp do leczenia w innych krajach UE wdrażając dyrektywę z pewnymi ograniczeniami.  W niektórych przypadkach polscy pacjenci będą musieli występować o zgodę do płatnika. Chory będzie musiał zwrócić się o zgodę do NFZ na wyjazd na wybrane świadczenia, które wymagają, co najmniej jednego noclegu za granicą  lub użycia do operacji wysokospecjalistycznego i kosztownego sprzętu. 

Dla NFZ nowe przepisy oznaczają utratę kontroli nad wydatkami na leczenie. Ta bowiem polega na tym, że fundusz z góry ustala, ile zabiegów w danym roku mogą wykonać szpitale. Gdy kończą się im pieniądze z kontraktów, pacjenci po prostu przestają być przyjmowani. Jeżeli więc polscy pacjenci zaczną leczyć się w krajach członkowskich, fundusz stanie w obliczu gigantycznych kosztów, na które jak twierdzi nie ma pieniędzy.

Uniknięcie takiej sytuacji daje sama dyrektywa. Pozwala ona bowiem na wprowadzenie specjalnych urzędowych zgód na świadczenia, które wymagają, co najmniej jednodniowej hospitalizacji albo są bardzo drogie. Jeżeli pacjent takiej zgody nie uzyska, to za leczenie za granicą zapłaci w całości sam.

Warto podkreślić, że już teraz NFZ pracuje nad listą najdroższych zabiegów, na które trzeba będzie mieć zgodę. A to oznacza, że dla polskich pacjentów unijne przepisy w praktyce będą miały znikome znaczenie. Nadto, resort planuje wyłączenie możliwości leczenia za pieniądze funduszu w prywatnych placówkach w Polsce, a taką szansę miały dawać nowe unijne przepisy. To zaś stanowi jawne łamanie unijnej zasady równości. A że przepisy UE nie mogą ingerować w wewnętrzne systemy lecznictwa i nie mogą zmienić tego faktu.

Dyrektywa miała wprawdzie ułatwić leczenie polskim pacjentom, lecz w obliczu proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian, zapewne tak się nie stanie.

Maciej Radomski

pl. Grunwaldzki 3/2b 
58-100 Świdnica 
tel. kom.: 505 107 131 
faks/tel.: 074 850 51 51 
biuro@causakancelariaprawna.eu 

Brak komentarzy: